- Cześć piękna. Może postawić Ci drinka?- usłyszała męski głos za plecami.
Niechętnie się odwróciła. No tak. Kolejny pijany adorator. I to jeszcze stary,
siwy dziadek. Wielu tu takich.
- Nie. Dzięki - powiedziała niechętnie odwracając do baru.
- A może jednak? - mężczyzna nie dawał za wygraną. Kiedy
jednak zobaczył wściekły wzrok Emily zrezygnował.
- Ostatni raz dałam się namówić na coś takiego - złapała się
za głowę mając już dość tej dudniącej i szarpidruckiej muzyki. Wtedy poczuła
wibracje w kieszeni. Dostała smsa: I jak
się bawisz? Wyrwałaś już jakiegoś szczęściarza? Był to
jej kolega z pracy Ben. Traktowała go jak brata, którego nigdy nie
miała, a bardzo chciała mieć. Ona i Benjamin pracowali w dużej firmie, która
zajmowała się projektowaniem wnętrz. Odpisała: Zaraz wracam do domu. Szczęściarza? Raczej wszystkich odstraszam. Ale
to dobrze, bo nie mam ochotę na jakąkolwiek zabawę z pijanym dupkiem.
- Kochana co tak sama siedzisz? Dołącz do nas. Jest
świetnie. Poznałam zajebistego faceta. Nazywa się Nathan. Widziałam, że ma
bardzo przystojnego kolegę. Chodź. Poznam cie - mówiła Chloe, która podbiegła
do siedzącej przy barze kobiety.
- Nie mam ochoty. Zamówię
zaraz taksówkę albo zadzwonię do Bena i wracam do domu -odpowiedziała
szybko
- Co?! Nie!! Czekaj. Chodź z nami. Znajdziemy jakiś wolny
kącik. Zobaczysz. Będzie fajnie - Chloe próbowała przekonać przyjaciółkę. Po
długich namowach w końcu udało się. Kiedy znalazły wolny stolik usiadły delektując się
swoimi napojami. Z tego miejsca miały dobry widok na to, co dzieje się na
parkiecie.
- Poczekaj tutaj. Pójdę po Rose - krzyknęła Chloe idąc na
poszukiwania koleżanki. Po 10 minutach wróciły. Jednak nie same. Za nimi szło 3
facetów.
- O nie. Tylko nie to - powiedziała w duchu Emily. Jej
kochane przyjaciółki znowu będą próbowały ją z kimś zeswatać.
- Emily poznaj. To Nathan, Oliver i Max. To jest Emily -
Rose przedstawiła ich sobie
- Hej -rzuciła niechętnie w stronę facetów. Jednemu z nich,
Oliverowi chyba wpadła w oko ponieważ kiedy usiadł obok niej cały czas się na
nią gapił. Kobieta czuła się nieswojo.
Zaczęło ją to powoli wkurzać. Chciała się odezwać, lecz jej uwagę przykuł pewien mężczyzna, który
siedział kilka stolików dalej. Nie był sam. Siedziało z nim 4 mężczyzn. W tym
momencie przystojniak, którego Emily obserwowała popatrzył na nią i się
uśmiechnął. Onieśmielona szybko odwróciła wzrok skupiając się na tym, co dzieje
się przy jej stoliku. To jednak nie zraziło Pana Przystojniaka. Nadal ją
obserwował. Wtedy poczuła na swoim kolanie czyjąś rękę, która wędrowała coraz
wyżej i wyżej. Był to Oliver.
- Kilka kilometrów stąd jest
motel. Może pojedziemy do niego i
spędzimy bardzo miło czas?- szepnął jej do ucha przytulając. Emily słodko się uśmiechnęła.
- Nie. Raczej nie – w tym momencie wzięła swoją szklankę,
której całą zawartość wylała mu na głowę. Mina Olivera mówiła sama za siebie.
Był bardzo zdziwiony z zszokowany. Nie spodziewał się czegoś takiego.
- Dziewczyny zmywam się stąd. Bawcie się dobrze – Emily
pospiesznie wstała udając się do wyjścia. Nie zwracała uwagi na krzyki jej
przyjaciółek. Wyciągnęła telefon i pospiesznie wykręciła numer do Benjamina.
Mężczyzna odebrał po drugim sygnale.
E: Przyjedziesz po mnie?
B: Co się stało księżniczko?
E: Nie ważne
B: Jasne, że przyjadę. Czekaj na mnie przed wejściem. Zaraz
będę
E: Dzięki
Schowała telefon do torebki i pospiesznie udała się na ustalone
miejsce. Ostatni raz dała się namówić na
taki wypad. Zamiast zrobić ważny projekt do pracy ona straciła tylko czas. Kiedyś lubiła chodzić do klubu, potańczyć i świetnie się bawić.
Wszystko zmieniło się w momencie, kiedy
na jednej z nich poznała swojego byłego narzeczonego. Colina. Na początku Colin był ideałem. Na pewno każda
kobieta chciałaby mieć takiego wspaniałego faceta. Wszystko jednak się
zmieniło. Mężczyzna na każdym kroku kontrolował swoją partnerkę. Nie mógł
znieść tego, że Emily miała wielu adoratorów.
Nie zwracała jednak na nich uwagi. Cały czas była posądzania o zdradę i
niewierność. Zaczął znęcać się nad nią fizycznie i
psychicznie. W końcu trafiła do szpitala
z powodu bardzo mocnego pobicia. Straciła wtedy dwa zęby oraz zapadła w
kilkudniową śpiączkę. Colin trafił do więzienia na 5 lat. Ma zakaz zbliżania
się do Emily. Jej koszmar trwał ponad dwa lata. Teraz kobieta czuła się
bezpieczna. Ale co się stanie kiedy
wyjdzie? Starała się na razie o tym nie myśleć, tylko czerpać przyjemność z
życia… W momencie ktoś stanął obok niej.
- Mężczyzna, z którym siedziała pani przy stoliku pewnie
zasłużył sobie na to prawda? – powiedział mężczyzna, którym okazał się być pan
przystojniak. Kobieta tylko nieśmiało na niego popatrzyła.
- James Maserati- wyciągnął rękę w jej stronę.
-Emily Harrison – uścisnęła jego rękę
- Bardzo miło mi poznać – uśmiechnął się do niej
- Dziękuję i wzajemnie – nie wiedziała co ma w tym momencie co
odpowiedzieć. Jego obecność ją onieśmielała.
- Już pani ucieka? – zapytał
- Tak. Praca wzywa panie Maserati –powiedziała zgodnie z
prawdą.
- Rozumiem. I to aż
za bardzo – zamyślił się.
- Może odwiozę panią do domu? To dla mnie żaden problem, a
wręcz przyjemność – dodał mężczyzna.
- Nie wsiadam do samochodu z nieznajomymi. A po za tym
dzwoniłam do przyjaciela. Zaraz przyjedzie- Emily zerkała na drogę czy Ben nie
jedzie. Chciała już przerwać tą krępującą rozmowę.
- O! To właśnie on! – prawie krzyknęła pokazując wzrokiem na
samochód, który właśnie podjechał.
- Do widzenia panie Maserati – powiedziała i pospiesznie
wsiadła do samochodu Bena odjeżdżając.
Hej :) pierwszy rozdział za nami. Przepraszam, że taki krótki, ale obiecuję ze kolejne będą już dłuższe. Mam nadzieję, że opowiadanie Wam się spodoba i będzie je czytać oraz komentować. Kolejny rozdział postaram się dodać jak najszybciej. Pozdrawiam :)

No, no! jak ja lubię takie przypadkowe znajomości:D
OdpowiedzUsuńJeśli chcesz reklamować swój blog na moim prosze napisz komentarz w zakładce SPAM a nie pod rozdziałem. Twój komentarz został usunięty
OdpowiedzUsuńJuż polubiłam Emily. Brawo, takich mających się za Bóg wie co tępaków trzeba gnoić!!! Bardzo dobrze zrobiła, że wylała mu całą zawartość szklanki na głowę, może to go nauczy szacunku, chociaż nie, tacy jak on są raczej nie reformowalni.
OdpowiedzUsuńA jej przyjaciółkom za takie swatanie zrobiłabym pogadankę! Nie lubię jak ktoś kogoś na siłę próbuje uszczęśliwić.
Za to pan James wydaje się być całkiem całkiem. Wiem, ze byc moze to zbyt duże stwierdzenie po kilku sekundach rozmowy i kilku wypowiedzianych przez niego zdaniach, ale cóż poradzę. Ciekawe w jakich okolicznościach spotkają sie kolejnym razem.
Pozdrawiam serdecznie i jeśli mozesz informuj mnie o kolejnym rozdziale jak go dodasz. Obserwuję, ale blogger czasami lubi płatać figle :)
Werble Proszę Państwa, witamy pierwszy rozdział!
OdpowiedzUsuńHahahaha.
cudowne. wszystko. pan przystojniak o szczególności !
Oby wiecej jego obecnosci, a ciut mniej takich osobników jak Olivier. Tylko zatruwają otoczenie. :) czekamy, czekamy na ciag dalszy!/p.
Rozdział bardzo mi się spodobał, oraz to jak Emy potraktowała tego buraka w barze. :)
OdpowiedzUsuńA pan Maserati wydaje się całkiem, całkiem miły :))
Czekam na więcej. :)
Jeśli dodasz rozdział poinformuj mnie w zakładce "Spamownik" :)
http://druga-szansa-od-zycia.blogspot.com/
Pozdrawiam!
Pisz szybko 2 rozdział bo jestem ciekawa jak sie Emily i James znowu spotkają :)
OdpowiedzUsuńW niektórych miejscach brakuje mi znaków interpunkcyjnych. Jest to bardzo ważne, żeby się pojawiały w odpowiednich miejscach, dlatego nie zapominaj o tym, żeby je dodawać!
OdpowiedzUsuńRadziłabym także pisać dialog od myślników (chodzi mi o to, gdzie pisałaś E i J).
Szablon nietypowy, ale nawet mi się spodobał.
Poza tym brak żadnych zastrzeżeń. Życzę powodzenia w pisaniu.
Pozdrawiam i ściskam mocno! :)
http://voice-destination-magical2.blogspot.com
Korzystając z okazji zapraszam do siebie na nowy rozdział, busssi :*
OdpowiedzUsuńhttp://nim-ci-zaufam.blogspot.com/
Emily, Emily, Emily... No co za kobietka ;->
OdpowiedzUsuńRozdział jak najbardziej na TAK!
Ciąg dalszy zapowiada się obiecująco.
Czekamy z niecierpliwością! :D
James <33 już go uwielbiam. Ciekawe jak sie znowu spotkaja :D
OdpowiedzUsuńPisz kolejny rozdzial!! Nie moge sie juz doczekac!!!
OdpowiedzUsuń